Nata już jest z nami !

Miesiące przemyśleń, wypisywania za i przeciw, przygotowań i zakupów dziś mają swój widoczny skutek – Nasza rodzina powiększyła się o czworonożną czekoladową przyjaciółkę.

Sunię odwiedziliśmy kiedy miała 6 tygodni, odebraliśmy dziś – w wieku 8,5 tygodnia. Kiedy hodowczyni przyniosła nam nasza Natkę i posadziła na moich kolanach, miałam wrażenie ze młoda łypie na nas okiem i uśmiecha się po psiemu, dając nam znać, że nas poznaje i że wie, że trafia do zakochanych w niej opiekunów.
Zresztą bardzo trudno jest oprzeć się brązowemu, mięciutkiemu puszkowi, niby smutnej mince i niezgrabnym nóżkom.
Maluch zniósł podróż zniosła bardzo dzielnie, z początku nieznane wstrząsy wzbudziły niepokój, ale chwilę później już smacznie chrapała, budząc się w momencie dojeżdżania do nowego domku.

W nowym domku wszystko jest ciekawe – nowe zapachy, nowe legowisko oraz to co najważniejsze – ogródek.

DSC_0198

Od razu „załapała” gdzie lepiej się załatwiać, poobgryzała nowe zabawki a potem odkryła fascynujące liście. Są takie lekkie i można je przenosić w pyszczku! Piłki były stanowczo za ciężkie.

Śpię, nie przeszkadzać!

W nocy spodziewaliśmy się wodospadu łez i pisków, jednak Nata znów nas zaskoczyła przesypiając noc. W nocy słyszeliśmy drobny chrobot oznaczajacy podjęcie prac nad zabawkami i meblami, piski nastąpiły w okolicach godz. 6 – była to informacja, że musi załatwić swoją potrzebę.

DSC_0174

 

Nata okazała się być całkiem bezproblemowa.  Jak to szczeniak, z pewnością się stresuje nową sytuacją, ale jednocześnie jest bardzo ciekawska, wesoła i chętna do zabawy.

Dziś jest Nasza pierwsza rocznica ślubu, przesądy mówią, że to papierowa. Ja mówię, że jest czekoladowa 🙂

Witaj Nata – pierwsze chwile.

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)