Nasz czworonogi członek rodziny dołączył do nas we wrześniu, jednak nie miałam wątpliwości, że nie ominą nas treningi.

Kiedy Pies do kwadratu ogłosił swoje wyzwanie uznałam to za bodziec, żeby stale rozwijać swoją relację z Natą. A konkretnie:

Treningi:

Na przełomie stycznia i lutego wybraliśmy się na podstawowy kurs posłuszeństwa do Dream Dog, który mogę polecać z całego serca.

Szukałam kogoś, kto pomoże mi wzmocnić relacje z psem i zachęcić do wspólnej pracy – trafiliśmy w 10!

10 zajęć – 2 razy w tygodniu + ćwiczenia w międzyczasie przyniosły nam w efekcie całkiem innego psa. Młodą cechował wybiórczy słuch i niezłe wykonanie bazowych komend …w domu. Początki kursu były straszne, ponieważ pierwsze 15 minut próbowaliśmy przekonać Natę, że my + smaczki to fajniejsze niż inne psy.

Na zakończenie kursu Nata umiała m. in.:

  • Zostać z innymi psami i (nie zawsze ale jednak) przybiegać wtedy, kiedy to my wołaliśmy a nie wtedy gdy poruszał się inny pies,
  • Pięknie pracować zadkiem,
  • Skupiać i rezygnować.

Obecnie kończymy podstawy obedience – sportowe posłuszeństwo, do którego Nata ma zdecydowanie większe predyspozycje, niż do mojego początkowego pomysłu o dogoterapii.

DSC_0439

Zdrowie:

Na wiosnę przeszliśmy: rozciętą łapę, tutkę i prześwietlenie stawów u Dr. Bissenika.  Labradorom dysplazja zdarza się dość często, więc szczenięce prześwietlenie stawów to podstawa. Te obecne, zrobione w wieku 9 miesięcy wyszły dobrze z zaleceniem jednostajnego ruchu, najlepiej bez psich gonitw i zabaw piłką. Kolejne pod koniec roku. Wścieklizna, odrobaczenie – wszystko pod kontrolą 🙂

DSC_0430

Psie spacery i sporty

Długie spacery po lesie, rower, rolki, bieganie  i pływanie –  nad Narew, Świder, nad Wisłę (Ciszyca), na Pułtuską plażę czy Ciechanowskie rewiry.

 

Przed nami kolejne pół roku pełne wyzwań -a jak u was?

13442333_507967122736637_8741724442501903201_n

13516515_10153652396346629_1437157156924912664_n

P1070802

Psie wyzwanie2016 – I połowa za nami

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)