W natłoku wakacji Nata nie dostała żadnego psiego tortu ani nowej zabawki.  Może dlatego, ze dla niej każdy dzień jest wyjątkowy, każde jedzenie smaczne, a każda zabawka równie fajna.
13 lipca rok temu, na świat przyszła mała, czekoladowa kuleczka, a odebrana 2 miesiące później, wywróciła nasze życie do góry nogami.

Pierwsze noce były nieprzespane,a budziliśmy się na zmianę obserwując małe nieporadne stworzonko. Czytając wszelkie poradniki, odnoszę wrażenie, że mieliśmy ogromne szczęście – nasz pies nie piszczał, a okolice badał z ciekawością a nie z lękiem. Szmatkę z hodowli, którą tak wszyscy zalecają jako rzecz mającą się kojarzyć ze stadem, Nata praktycznie podarła w pierwszych tygodniach.

Od początku była żywa, radosna i ciekawska. Szybko się uczyła nowych rzeczy a jeszcze szybciej pochłaniała wszystko co dało się zjeść.

Nata szybko zdobyła nowych psich przyjaciół, miała wielu fanów ale jak to w życiu bywa, nie wszystkim podobała się jej żywiołowość – przede wszystkim dzieciom, których nie podobał się spory czekoladowy stwór.DSC_0419

Z początku myślałam o wdrożeniu się w świat dogoterapii, ale jej żywiołowość, łapczywość, nieprzewidywalność i zanik mózgu na widok innego psa lub kota upewnił mnie w przekonaniu, że to co jest jej potrzebne to szkolenie. W naszym przypadku szkolenie nie zakończyło się na stopniu pierwszym – właśnie weszliśmy w świat Obedience, a więc w świat sportowego posłuszeństwa.

Bywają wpadki (uciekanie z miską po całym polu), ale mieszkając z nią na codzień widzimy ogromną różnicę między szalonym szczeniakiem a odrobinę poważniejszym, rocznym psiakiem.
Ludziom po tłumaczeniu na czym polega obedience, trudno zrozumieć, że trening odbywa się cały czas, a efektów nie widać od ręki. Ja widzę, że Nata na gwizd lub dzwięk imienia zaczyna się odwracać, umie powoli rezygnować z atrakcji i wybiera nas, że oddaje skradzioną rzecz za smaczka, że mniej interesuje się piszczącymi dziećmi, że częściej zatrzymuje się przed progiem gdy słyszy „nie”.

Nie jest idealnie, ale nie spodziewam się że będzie.

Z wieloma rzeczami po prostu się pogodziliśmy. Że czas wolny spędzamy na długich spacerach zamiast na wygodnej kanapie, że częściej łatwiej nas spotkać w dresie niż w eleganckich ciuchach, że często na naszych ubraniach jest ślina lub błoto.

Człowiek planuje życie, bierze kredyty, rozszerza rodzinę, myśli, filozofuje….Pies myśli tu i teraz, cieszy się chłodną wodą, świeżą trawą i obecnością swojego opiekuna.
Życie zaskakuje nas w różnych dziedzinach, ale niesamowicie jest móc przeżyć je razem z psem.

Dziękujemy Ci, za te niesamowity rok.
Najlepszego Nata !

Urodziny Naty!
Tagi:

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)