Człowiek czeka cały rok na upragniony urlop. U nas miał on oznaczać remontowe przygody, ale ze względu na obsunięcia, ostatecznie skorzystaliśmy z zaproszenia rodziców P. i wpadliśmy na kilka dni do Rowów.

Rowy to wakacyjna miejscowość, niedaleko Słupska i Ustki w której wypoczywają całe rodziny – z dziećmi i z psami.

DSC_0273

Domek z ogródkiem spokojnie mieścił 6 dorosłych, 1 dziecko i szalonego psa – do naszej dyspozycji była kuchnia, salon, łazienka, dwie sypialnie na górze i spory kawałek zieleni na której w wolnych chwilach kopaliśmy piłkę lub ćwiczyliśmy  Obedience z Natą.

Z naszej lokalizacji szliśmy ok 20 minut przez las do morza. Tyle samo zajęło nam dojście do centrum miasta. Pies właściwie towarzyszył nam wszędzie i nigdzie nie napotkaliśmy krzywych spojrzeń – czworonogi wszędzie mile widziane.

Plaża

W samych Rowach ( w centrum) jest kilka wejść na plażę, na które z czworonogiem nie wejdziemy – no i dobrze, niech dzieci bez stresu budują zamki z piasku :).
Psia plaża, choć nie widziałam wyraźnych odznaczeń, znajdowała ok 20 minut piechotą od plaży głównej. Psy latały tam zarówno na smyczach jak i luzem co jakiś czas ochładzając łapki w zimnym morzu. Spore fale nie były dla Naty nowością i reagowała na nie dość radośnie, próbując się przez nie przebić zdobywając patyczka. Dla bezpieczeństwa mimo wszystko zalecam kąpać psa na długiej smyczy. Na plaży znaleźliśmy  miejsce przy wystających słupkach gdzie przywiązywaliśmy psa, kiedy chcieliśmy żeby trochę odpoczęła, albo mieliśmy przez chwilę zajęte ręce (spróbujcie składać koc, trzymając smycz).  Pogoda była wietrzna z przejaśnieniami, nie było wiec tłumów na plaży a psiak mógł poszaleć.

DSC_0296

Centrum

Rowy generalnie są psiolubne awszelkie ogródki witały nas z otwartymi ramionami. Na obiad zazwyczaj szliśmy już po plaży lub po treningu, więc w większości Nata przesypiała nasz obiad lub rozgryzała swoją ulubioną kostkę Alpha Spirit. Z restauracji polecam Chłopską – dostaliśmy smaczne naleśniki i pizzę +rewelacyjne drinki (Ginger crush!). Samo centrum jest stworzone dla rodzin z dziećmi – śpiewające lokomotywy, ogromy pamiątek, niezliczone ilości kebabów, lodów, gofrów a także sklepów z zabawkami czy automaty za 2 lub 5 zł. Koszmar dla oczu i portfela. Raj dla dzieci i psów.

DSC_0324

Ogólna ocena: za psiolubność i bliskość morza, Rowy mają u mnie ogromnego plusa. Za wadę uznałabym lekko kiczowatą atmosferę jednak zapewne kiedyś wrócimy.

DSC_0347

Pies nad morzem – Rowy

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)