Temat pakowania nie jednemu spędza sen z powiek i mimo szeregu przygotowań, już w drodze na wycieczkę wciąż zastanawiamy się czy przypadkiem o czymś nie zapomnieliśmy.

Z Natą jeździmy na tyle często, że wypracowaliśmy już schemat Spacer – Jedzenie  – Odpoczynek – Trening/Zabawa – Higiena.

Te grupy pozwalają mi się zorientować co będzie potrzebne psu zarówno na weekend jak i na dłuższe wypady.

Poniżej 10 must have na psie wycieczki:

Co zabrać na urlop

  1. Na grupę „Jedzenie” składa się miska i codzienne porcje jedzenia odmierzone w foliowych woreczkach. Na zdjęciu widać miskę z wypustkami, dedykowaną żarłokom, jednak trzeba dodatkowo pamiętać o misce na wodę – my używamy składanej lub stalowej.
  2. W naszym przypadku grupę „odpoczynek” reprezentuje kocyk do spania. Na co dzień Nata śpi w klatce lub na podłodze, jednak wyruszając w podróż zabieramy jej coś miękkiego a jednocześnie coś co nie zajmuje dużo miejsca. Z jednej strony pies wie, że ma wyznaczone dla siebie miejsce a z drugiej kocyk służy nam jako podkładka pod miskę z wodą lub na drobne przekąski – w ten sposób Nata nie zaślini obcej podłogi J

W grupie „higiena” znajdziemy takie pozycje jak:

  1. Psi ręcznik – bo nigdy nie wiemy czy pro drodze nie będzie okazji do kąpieli, albo przynajmniej do wytarcia łap.
  2. Woreczki na odchody – jesteśmy kulturalni i sprzątamy po sobie 🙂
  3. Książeczka zdrowia – warto zawsze mieć, na niespodziewane sytuacje. To tam mamy informację o odbytych szczepieniach, odrobaczeniach i wszelkie informacje zdrowotne.

Zaczynamy przeplatankę pomiędzy grupą trening a zabawa:

  1. Smaczki – niezbędna część grupy „trening” – uwzględniamy tu zarówno małe smaczki ćwicząc poszczególne komendy jak i większe przekąski, które na jakiś czas zajmą uwagę czworonoga, pozwalając nam zjeść w spokoju obiad. W obu przypadków korzystamy z produktów Alpha Spirit – Nata je uwielbia i nie ma po nich żołądkowych rewolucji.
  2. W zależności od planów spacerowych pakujemy smycz spacerową (przepinaną), linkę treningową (20m- dobra na morskie wypady) oraz pas trekkingowy od Julius K9 (spacery po lesie lub bieganie). Na spacerach używamy szelek od Warsaw Dog (piękny kolor, łatwe w używaniu i czyszczeniu i Nata przed nimi nie ucieka;) zaś na treningi zakładamy obrożę.
  3. Treningowy zestaw początkującego obi psa: szarpaki (najlepsze od Rauki), target i drewniany koziołek (toys DreamDog).
  4. Grupa zabawa w naszym przypadku to ulubiona psia świnka (Ikea rządzi), Kongi, kula smakula i ażurowa piłka.
  5. Saszetka na smakołyki – tu zmieszczę zarówno smaczki (także te domowo wyrabiane) jak i chusteczki, żel antybakteryjny czy telefon.

 

To czego na zdjęciach nie widać, a pakujemy,  to dodatkowy zestaw medyczny w postaci: Octanisept (odkażenie), woda utleniona (na szybką reakcję gdyby zjadła truciznę), pęseta (kleszcze), plastry, bandaże i gazy (gdyby rozcięła łapę).

Co jeszcze? Dla niektórych może niezbędny okazać się np. psi paszport czy kaganiec. Do grupy „higiena” można dołączyć krople do uszu, furminator, pastę i szczotkę do zębów. Pamiętajmy o ważnych szczepieniach, odpowiednim odrobaczeniu i ochronie przeciw kleszczom (Foresto, Bravecto lub inne dostępne na rynku). Wybierając się samochodem trzeba pamiętać o macie dla psa i pasie bezpieczeństwa.

Co jeszcze dodalibyście do powyższej listy?

Pies na urlopie – co spakować?
Tagi:        

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)