Niedziela to taki dzień, kiedy zwalniamy obroty i oprócz leżenia brzuchem do góry zapewniamy sobie i Nacie dłuższy spacer.

Dziś wybór padł na okolice – las bemowski – mapa do miejsca jest o tu. Celem były łosiowe błota.

Jak chyba większość psów Nata kocha śnieg a przez większość spacerów udaje żółwia błotnego taplając się w białym puszku (który w mieście, przyznajmy to sobie szczerze, biały nie jest). Uznaliśmy, ze las zimą to idealne miejsce dla Naty bo raz, że kochany śnieżek a dwa cała gama zapachów. Niestety poza jednym innym psem ŻADEN inny napotkany czworonóg nie miał smyczy, mimo wyraźnego znaku na wejściu do lasu. Ja zdaję sobie sprawę, że jak mój pies jest nakręcony, lub wytropi zwierzynę, będzie miał w nosie moje komendy, niestety inni mają mniej wyobraźni (Bez wahania psy podchodziły do Naty mimo próśb i gróźb właścicieli.

Sam las obsypany śniegiem jest piękny – nasz spacer (głównie przez zdjęcia) zajął nam ok 1.5 h .

DSC_0866 DSC_0873 DSC_0875 DSC_0878 DSC_0870 DSC_0883 DSC_0893 DSC_0897

Psie Spacery – las bemowski
Tagi:                

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)