Po dniach wypełnionych słońcem i słodkim lenistwem od czasu do czasu przerywanym nurkowaniem, nastał czas na trochę ruchu po najsłynniejszych parkach narodowych w Chorwacji.

Zarówno do Parku Krka jak i Jezior Plitwickich można wejść z psem, pod warunkiem bycia stale na smyczy. W przypadku Parlu Krka na stronie www, można znaleźć informację o  kagańcu na statku jednak  wcale nam się on nieprzydał (nie mniej gdyby komuś na łódce pies przeszkadzał, warto kaganiec pod ręką mieć).

Parki warto zwiedzać po zakończeniu sierpnia – taniej i mniej ludzi.  W przypadku całego terenu w okresie wakacyjnym cena biletu to 200 kun, natomiast od września było to 110 kun.

Park Krka

Zostawiliśmy samochód na parkingu w Skradinie (7 kun za godzinę), tam kupiliśmy bilet i udaliśmy się na statek. Po 20 minutach cuchnącej wycieczki (niesamowity odór spalin) dotarliśmy do słynnych wodospadów przy których można się kąpać. Zrezygnowaliśmy z tej wątpliwej przyjemności po zobaczeniu ilości tłumu w wodzie i wybraliśmy się na krókie obejście trasy (ok3-4 km). Trasę przechodzi się kładką, wszędzie tłumy, co i rusz miejsca ze stanowiskami handlowymi (miody, oleje, figi), ławki, kosze na śmieci. Miejsce piękne, wodospady robią wrażenie ale niestety drugi raz bym tam nie poszła. Za tłoczno, za handlowo – bardziej czułam sie jak na bardzo ładnym bazarku niż w parku narodowym.

DSC_0733

DSC_0751

DSC_0001

Zdecydowanie bardziej podobało nam się w innej części parku – Roski Slap. Cisza, piękne widoki, brak ludzi.

DSC_0120

Park Jezior Plitwickich

Podobnie jak w Parku Krk, do Parku Jezior Plitwickich o ile to możliwe, najlepiej udac się po wysokim sezonie, w okresie lipiec /sierpień cena biletu to ok 250 kun, podczas gdy my we wrześniu płaciliśmy już 150 kun.

Prawdą jest, że wybierajac się do parku trzeba przemyśleć swój ubiór- rozpieszczeni słońcem doceniliśmy bluzy, zwłaszcza, że w dniu odwiedzin parku krążyły po niebie szare chmury.

Do parku można wejść jednym z  dwóch wejść –  my zaczynalismy od wejścia nr 1 żeby najpierw zobaczyć piękny wodospoad a potem udać się na wycieczkę do niższych jezior. Wybraliśmy trasę C – pod koniec dnia nogi bolały nas bardzo i wybór podwózki pod koniec wycieczki okazał sie super decyzją 🙂

DSC_0125

DSC_0156

Park jest ogromny i pomimo sporej ilosci ludzi wcale nie czuło się tłumu. W przeciwieństwie do KRK , ten park „robi robotę” samymi widokami: przepiękne , liczne wodospady, turkusowa woda i praktycznie zero ingerencji człowieka. Polana z toaletami i miejscami żeby usiąśc i cokolwiek przekąsić ( mam na myśli własny prowiant) znalazła się dopiero w połowie wycieczki, gdy czekaliśmy na przepłynięcie jeziora. Brak ingerencji człowieka odczuliśmy gdy nasz pies postanowił załatwić grubsza potrzebę tuż po przeprawie na drugą stronę jeziora. Woreczek z zawartoscią niosłam właściwie do końca gdy doczekaliśmy się drugiego miejsca na odpoczynek, które jednocześnie było miejscem skąd ludzi zabierał transport z powrotem do wyjścia 1.

IMAG1235

Park Jezior Plitwickich jest absolutnym ‚must see’ w trakcie pobytu w Chorwacji, miejsce jest przyjazne psom, jednak rodzicom polecałabym krótkie trasy (max 2-3h), spacerówki albo chusty. Włascicielom psów tak energicznych jak nasz polecałabym krótką smycz lub smycz z rączką stosunkowo niedaleko psa – przy naszej 2 metrowej smyczy trzeba było mieć obwiązaną rękę właściwie przez cały pobyt w parku.  DSC_0170 DSC_0220 DSC_0232
Oficjalne strony parków:

http://www.np-krka.hr/en/
https://np-plitvicka-jezera.hr/en/

Nata w Chorwacji cz.2

Przybij piątkę i daj smaczka ! :)